Świadectwa z kursów 2010r.

Kurs Filip 2010


Kurs Filip był dla mnie z pewnością dobrym czasem. To, jak się teraz czuję zawdzięczam właśnie tym rekolekcyjnym przeżyciom. Pan Jezus wlał w moje serce ogrom miłości. Chyba jeszcze nigdy tal namacalnie tego nie przeżyłam. Zrozumiałam, że Bóg mnie kocha, mimo wielu moich słabości i grzechów, kocha mnie bezwarunkowo i już na zawsze. Tego się nawet nie da ubrać w słowa. Kurs był dla mnie wspaniałym przeżyciem i chciałabym zapamiętać na długo to, czego się tutaj dowiedziałam. Nie wiem jak dalej potoczy się moje życie, ale już się o to nie martwię, bo wiem, że wszystko jest w rękach Boga – mojego Pana. I jak teraz myślę sobie: „Co teraz będzie? Jak ja sobie poradzę kiedy wrócę do domu? Znajduję jasną odpowiedź: Jezus. Dziękuję ekipie prowadzącej kurs – jesteście naprawdę wspaniali.
Dzięki Ci Panie Jezu za to, jak mnie ukochałeś odwieczną miłością.
***
 
Bardzo cieszę się tym, że Kurs prowadzą osoby, które spotkały Boga, które się Nim zachwyciły. Tym swoim zachwytem potrafią zarazić innych – mnie również. Tu czuje się obecność Boga. Jego obecność jest namacalna podczas modlitwy, a także poprzez wspólnotę, którą tu tworzymy. Nie jest ważny wiek, nie jest ważne kim jestem, ważne jest to, że Jezus kocha każdego z nas.
Jestem wdzięczny SNE z Opola za tą ucztę duchową, którą przygotowano dla mnie oraz innych uczestników.
kl. Janusz

Trudno mi oddać w słowach moje przeżycia. Czuję, że pogłębiłam wiarę, bardzo zgłębiłam Słowo Boże. Mimo że znalazłam się na Kursie nagle bez wcześniejszego planowania, to ten Kurs był dla mnie! Pomógł mi w moich problemach – patrzę i przeżywam je inaczej, przeżywam je w łączności z Panem. On jest ze mną, On!!! On jest!!! Jezus – mój Pan!!! Jest! Czuję Jego obecność, Jego pomoc, Jego wsparcie.
Przeżycia niepowtarzalne – tego nie można opisać, to trzeba przeżyć.
Maria

Czas Kursu Filip pozwolił mi na nowo doświadczyć działającego, żyjącego Ducha Świętego, który sprawia, że doświadczam Bożej miłości i mogę ją odczytać.
Ten kurs zapalił mnie na nowo do głoszenia Jezusa, a zarazem do rozwijania w sobie powołania do stanu kapłańskiego.
Jezus poprzez Ducha Świętego pozwolił mi poczuć się wolnym, a przy tym cennym i wartościowym. Dlaczego? Bo jestem dzieckiem Bożym, umiłowanym dzieckiem, które stworzył dla siebie, a przy tym z miłości odkupił z grzechu przez Swojego Syna, który żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, którego dostałem. Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen
kl. Artur
 
Rekolekcje były dla mnie czasem wielkiej łaski od Pana Boga. Tym co najbardziej dotykało mojego serca była modlitwa o przebaczenie tego co trudne, co zadało mi ból i cierpienie. Myślałam, że przebaczyłam ludziom to, co mi robili i przebaczyłam sobie to, co po ludzku „przegrałem”, ale właśnie dopiero w trakcie tej modlitwy - przechodząc krok po kroku kolejne kroki – czułem jak moje serce staje się wolne i wlewa się w nie pokój. Myślę, że każdy powinien takiego czegoś doświadczyć.
Kolejną rzeczą było wylanie Ducha Świętego nie tylko na mnie, ale i innych ludzi. Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem. Nigdy Duch Święty nie przyznał się do mnie tak mocno jak tego wieczoru.
Spotkanie z Bogiem i ludźmi w tym czasie było wielką radością. Ogromną wartość miały dla mnie świadectwa osób, które tutaj spotkałem. W wielu z nich widziałem siebie, stąd były one dla mnie nadzieją – nadzieją na to, że i w moim życiu Bóg będzie mógł „coś” zmienić. Opuszczam to miejsce – choć po tak krótkim czasie – będąc nowym człowiekiem, innym niż ten, który przyjechał tu przed dwoma dniami.
Za każdą łaskę, każdy dar wyświadczony mi i dany moim braciom i siostrom dzięki wielkie dobremu Bogu. Chwała Panu!
Marcin
 
Ten czas rekolekcji w SNE pozwolił mi zobaczyć siebie po pierwsze jako człowieka, który swoje słabości może oddać Bogu i otrzymać w zamian tyle łaski, że starczy na uzdrowienie wszystkich moich ran. To czas, w którym zwykli ludzie mogą się umacniać i ubogacać oddając swoje życie Jezusowi.
Jako klerykowi Kurs Filip pomógł mi zobaczyć, że najpierw muszę żyć z Jezusem jako chrześcijanin, oddając Mu swoje życie, a dopiero potem mogę myśleć o służbie ludziom i prowadzeniu ich do Boga.
Marcin
 
Kiedy przyjechałam na kurs w pierwszym dniu nic nie czułam, byłam trochę obojętna i sceptycznie podchodziłam do tego wszystkiego.
Takim przełomowym momentem na kursie było przyjęcie Ducha Świętego, gdzie mogłam poczuć jak Duch Święty przyszedł i napełnił moje serce aż po brzegi. Poczułam wewnętrzny spokój i radość.
Wiem, że ten czas nie był zmarnowany i stanie się takim przełomowym momentem w moim życiu. Będę mogła z większą miłością głosić Słowo Boże.
***

Kurs Filip dał mi dużo: spotkałam wspaniałych ludzi i miałam okazję dotknąć czegoś mistycznego. Mogłam przeżyć, doświadczyć i poznać Pana Jezusa Chrystusa. Poczuć Jego miłość, pokój i ogrom miłosierdzia oraz doznać Jego łaski poprzez Ducha Świętego.
Wiem, że Bóg mnie kocha, właśnie mnie i wzywa do wypełniania Jego woli. Tu dowiedziałam się, że mogę Bogu powierzyć moje życie i już się o nic nie lękać. Po prostu zaufać Panu. Z Nim moje życie jest pełniejsze. Pan wlewa treść w moją codzienność. Wiem też, że nie wystarczy tylko przeżyć (choćby najpiękniej i najgłębiej) Kurs Filip. To dopiero początek mojej drogi, ale wiem, że z Nim dam radę – On mnie prowadzi. Chwała Panu!
Ewa

Kurs Filip zmienił moje życie. Najważniejszym momentem całego tego spotkania był wieczór, w którym dostrzegłam Pana Jezusa. Kiedy ludzie się nade mną modlili to nic nie czułam. Dopiero kiedy wróciłam na swoje miejsce opanował mnie spokój, miły i delikatny jak powiew wiatru. Wtedy poczułam się bezpiecznie. Czułam się jakbym latała, dodało mi to siły. Będę się teraz starać aby Duch Święty zawsze we mnie był i mnie wspierał. Uważam że było to przeznaczenie i miało tak być, że znalazłam się tu i teraz.
Kurs Filip to cudowne spotkanie, na którym mogą, jeżeli tylko chcą, zmienić swoje życie. Żal mi teraz odjeżdżać, ponieważ był to mój najważniejszy weekend w życiu. Pragnę być razem z moim ukochanym Panem.
***
Wiem, ze to sam Pan przyprowadził mnie na Kurs Filip. Tutaj poznałam nowy sposób modlitwy i poczułam się w nim bezpiecznie. Tutaj Duch Święty poruszył moje serce i wskazał mi „dziczki”, które On sam pragnie ze mnie usuwać., przycinać te pędy, które martwieją w moim życiu. Zobaczyłam konkretne osoby, relacje, pewne elementy w stylu mojego życia, z ostatniego czasu zwłaszcza, które powoli, ale konsekwentnie zaczęły mnie od Niego oddalać. Tę trudną i bolesną prawdę o mnie samej przyszło mi przeżywać tutaj z odnowioną świadomością tego, że Bóg mnie kocha, świadomością potwierdzoną Jego działaniem, byciem i obecnością w moim życiu i we mnie. Tę prawdę o mnie przyszło mi przeżywać tutaj we wspólnocie, we wspólnocie wiary, pośród ludzi, którzy wiedzą Kto jest ich celem i sensem ich życia. Wiem, że Duch Święty zostawia w moim wnętrzu doświadczenie Kursu Filip nie tylko na najbliższe dni, ale jego światło będzie we mnie trwać tak długo, jak długo On zechce.
s. Sara
 
Jako dziecko chodziłem do kościoła i chyba byłem dobrym katolikiem. Później moja wiara jakby podupadła i trwało to kilkanaście lat, do czasu jak poznałem moją narzeczoną. Zaczęliśmy razem chodzić do kościoła, bo tak chciałem. Kiedyś coś się wydarzyło, i nie umiałem sobie z tym poradzić i poszedłem do spowiedzi. Teraz jest mi trochę łatwiej. Na Kurs Filip przyjechałem aby coś jeszcze odmienić. I tak się stało, uświadomiłem sobie, że pomimo wszystko Bóg zawsze jest przy mnie i mnie kocha. Nawet jak będę miał chwile zwątpienia to zawsze jest wspólnota za pomocą której mogę ponownie wrócić do Boga. Na pewno z Kursu wynoszę spokój duchowy i szczęście wewnętrzne.
Moje życie jest ponownie wypełnione miłością: z jednej strony Boską, a z drugiej ludzką.
Tomek
 
Jestem przekonana o tym, że to Pan przyprowadził mnie na kurs… spotkały się tu nasze pragnienia – Jego, by tu obdarować mnie Sobą i moje, by przy Nim być, by ten czas poświęcić Jemu jakoś szczególnie. Tęsknota, wielkie pragnienie, by On bezgranicznie, na nowo mnie Sobą wypełnił towarzyszyła mi w każdym kolejnym punkcie dnia. Przepełnia mnie wdzięczność za to, że mogłam tu jeszcze raz sercem przyjąć najważniejsze prawdy naszej wiary i doświadczyć obecności Jezusa w Eucharystii, konferencjach, na modlitwie i we wspólnocie. Dziękuję Bogu i ludziom za umocnienie mnie w wierze i powołaniu. Ufam, że moja obecność tu, jako siostry zakonnej – stała się okazją, by głębiej przeżyć bogactwo i różnorodność charyzmatów w Kościele. Zabieram w sercu i modlitwie wszystkich uczestników i prowadzących.
s. Adrianna

wbrew wszelkim pozorom w seminarium można ulec rutynie. Nie raz walczyłem żeby z takiej rutyny wyjść. Kurs ten kolejny raz uświadomił mi, że Bóg mnie bardzo kocha, akceptuje mnie, zna mnie i moją kruchość, grzeszność i takiego mnie właśnie przyjmuje z swoje Ojcowskie ramiona. Bardzo dużo mi dały nauki o Duchu Świętym. Bardzo osobiście poczułem Jego obecność i zrozumiałem jak bardzo muszę odsuwać od siebie swoje zamiary, plany i to, że często za bardzo liczę na siebie, a coraz bardziej otwierać się na Ducha Świętego, bo jestem jak naczynie które chce się napełniać. Kapłaństwo do którego zmierzam jest właśnie taką ciągłą współpracą, ciągłym napełnianiem się, ciągłym odnawianiem wiary w Jego obecność. Jego Ojcowska przebaczająca miłość mnie dotknęła.
Dawid
 
Dla mnie czas Kursu Filip to spotkanie ze świadkami żywej wiary. Jest to nowe doświadczenie, które pokazało mi jak ważna jest moja decyzja. Ja sam mam wybrać Tego, który już dawno mnie wybrał i czeka na moje otwarcie, na przyjęcie Jego łaski.
Świadectwa tu usłyszane bardzo mnie poruszyły, motywują mnie do większej pracy nad swoim duchem, pragnieniami decyzją wyboru Boga Miłości. Dziękuję Bogu za doświadczenie pięknej wzajemnej miłości braterskiej i siostrzanej. „Gdzie dwaj, albo trzej są zebrani w imię moje, taj Ja jestem pośród nich”. I za to chwała Panu.
Tadeusz
 
Dziś, kiedy dobiega końca Kurs Filip mogę stwierdzić, że dla mnie to był taki „przystanek” w wielkim procesie nawracania się. Moim pragnieniem było bardziej zbliżyć się i otworzyć na działanie Ducha Świętego w moim życiu…
Po modlitwie wstawienniczej doświadczyłem czegoś, co mi się jeszcze nigdy nie zdarzyło. Czułem jak Duch Święty przychodzi do mnie i zaprasza mnie do życia według Niego! Nigdy w życiu nie doświadczyłem takiego ciepła, pokoju, troski Boga o mnie jak na tym kursie. W trakcie tej modlitwy czułem też (nie wiem jak to określić) jak Duch Święty jak „odkurzacz” przechodził przeze mnie w postaci ogromnego ciepła i jak mnie oczyszcza, zmienia moje myślenie i daje mi ducha ogromnej radości. Nie mogłem powstrzymać się od radości i uśmiechu jakie były we mnie. Mocno doświadczyłem wolności i pokoju. Nigdy wcześniej nie rozumiałem sensu tej modlitwy. To był etap bardzo mi potrzebny. Wiem, że trzeba iść dalej…
kl. Wojtek
 
Po raz pierwszy byłam świadkiem takiego działania Ducha Świętego. Było Go aż czuć podczas sobotniej modlitwy. Również po raz pierwszy Bóg tak dotknął mnie, po raz pierwszy nie mam wątpliwości, że to do mnie Bóg posłał swego Ducha. Dużo znaczył też dla mnie fakt, że podczas modlitwy wstawienniczej Bóg skierował do mnie, przez osoby, które się modliły nade mną, słowo poznania. Sam fakt, że było to coś indywidualnego i specjalnie dla mnie, oraz treść tego przesłania mają dla mnie ogromną wartość.
Nie mogę znać wszystkich owoców tych rekolekcji, ale wierzę, że mogą być one początkiem nowego, lepszego i pełniejszego życia.
Agata
 
Przyjechałam tutaj ponieważ czegoś mi w życiu brakowało – obecności Boga. Chciałam też przez to prosić, aby Bóg na nowo we mnie działał. Udało się. Teraz wiem, że Bóg jest blisko i zawsze mnie wspiera. Moje życie kiedyś wyglądało tak, jakby Bóg nie działał. Ludzie wyśmiewali się ze mnie i mówili że Oaza to sekta. Zaczęłam w to wierzyć. Na Kursie Filip miało mnie nie być, bo jestem za młoda, ale Bóg chciał żebym tu była. Dziękując Bogu zgodziłam się na wszystko, co od Niego pochodzi. Myślę, że dam radę po tych trzech dniach powiedzieć mojemu chłopakowi, że Bóg działa cały czas. Najbardziej boję się, że wracając do domu, do znajomych znowu o Nim zapomnę.
Julia