Świadectwa z kursów 2017r.

 

Kurs Nowe Życie dla Katechetów

 

 Przyjechałam na Rekolekcje odpocząć, wyciszyć się i wsłuchać w głos Słowa Bożego. Spotkałam uśmiechniętych ludzi, którzy zwracali  się do siebie siostro bracie i wielokrotnie zachęcając do działania mówili „jeśli chcesz”. Co się zadziałało?    Poczułam Miłość Boga Tatusia. Dojrzałam wielkość dzieła zbawienia w postaci Jezusa i doznałam mocy Ducha Św. Czego pragnę? By to co doświadczyłam rozwijało się we mnie i przyniosły owoce, bym z radością i prostotą mogła głosić Jezusa Chrystusa w rodzinie, szkole, parafii.

 

· Jestem bardzo wdzięczna Panu Bogu, że mogłam uczestniczyć w kursie Nowe Życie. Na nowo doświadczyłam miłości Boga. Bóg mnie kocha taką jaka jestem z moimi słabościami i zaniedbaniami. Czyż może być lepsza wiadomość, myślę że nie. Bóg mnie kocha. Jezus jest moim Panem. Duch Św. mnie prowadzi i umacnia. Będąc na tym kursie nabrałam większej wiary i pewności siebie. Dziękuję za ten błogosławiony czas rekolekcji. Wspaniałą pracę wykonujecie. Chwała Panu. Duch Św. niech Was dalej prowadzi. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego. Do zobaczenia na kolejnym kursie.

 

· Przyjechałam na rekolekcje z poczuciem braku pewności siebie, swojego wyglądu i umiejętności. Prosiłam, by Pan przekonał mnie o mojej wartości, by pomógł mi spojrzeć na siebie Jego oczami – to pragnienie spojrzenia na siebie oczami Boga zrodziło się na początku rekolekcji. Podczas tego kursu zobaczyłam obraz: bogato zdobiona piękna szkatułka wypełniona klejnotami, które  wysypują się z niej. W czasie tych rekolekcji przyszła mi myśl, że ja jestem tą piękną szkatułką, a te klejnoty to bogactwo Bożych łask. Te Boże Łaski to moja wartość. Chwała Panu on mnie dotyka i mówi do mnie.

 

· Kurs był dla mnie odkryciem pewnych rzeczy na nowo. Uświadomienie sobie, że Bóg mnie kocha, że daje mi siebie i swoje dary za darmo było moim doświadczeniem. Jestem zbudowany Waszą wiarą.  Świadectwa o tym, że Bóg działa w każdej dziedzinie naszego życia były bardzo cenne, by zaufać Mu na 100%. Kościół sakramentem – czyli znakiem, powinniśmy być dla innych takim znakiem poprzez swoją postawę,  głoszenie Jezusa Chrystusa i swoje świadectwo.

 

· Czy te rekolekcje rozpoczęły moje nowe życie? Tak naprawdę okaże się, gdy wrócę do domu, do pracy, do ludzi których unikałabym. Rekolekcje te dały mi nowe spojrzenie na wiarę. Wyznaczyły zadania, by żyć w Duchu Św., dzięki któremu będę potwierdzać życiem, że Jezus jest moim Panem, a odkryłam to tu, że jednak nie do końca tak było.

 

· Pan jest Wielki, zawsze potrafi zaskoczyć i znaleźć wytrych do mojego serca. Najważniejsze, że otworzyłam serce na moje nauczanie. Trzeba stać się nowym człowiekiem, aby ewangelizować. I mam nadzieję, że Pan dał mi nowe serce. Powiedział nie bój się. Poczułam, że mogę chodzić z podniesioną głową, że Jezus jest po mojej stronie.  Na tym kursie miałam okazję zobaczyć, że jestem umiłowana przez Jezusa, teraz moja kolej oddać tę miłość najbliższym i katechizowanym. Chwała Pani i bardzo dziękuję Wam za dobrą robotę. Wspaniały ksiądz i extra ekipa.

 

· Na tym kursie przeżyłam nowe doświadczenia. Przyjechałam z myślą, że coś się zmieni w moim życiu. Duch Św. poprowadził mnie w trakcie tego kursu ku przemyśleniom dotyczących urazów z okresu wstecz mojego życia, jak daleko sięgam pamięcią. Uświadomiłam sobie, że chowam wiele urazów, złych wspomnień, nie potrafię przebaczyć członkom rodziny, którzy mnie skrzywdzili.  Na tym kursie doznałam pragnienia spowiedzi, opartej na wygarnięciu wszystkich żalów ( jak głęboko pamięć moja sięga). I podczas tej wyjątkowej spowiedzi dowiedziałam się, że jestem klasycznym przypadkiem – Dorosłego  Dziecka Alkoholika. Pojęcia nie miałam co to oznacza, jakie symptomy psychiczne posiada taki „ktoś”. Tutaj zrozumiałam,  aby doznać całkowitego uzdrowienia powinnam ofiarować się całkowicie Bogu, przyjmować sakramenty, modlić się,  ale też nie izolować się od wspólnoty, co coraz częściej mi się zdarzało. Powinnam bardziej poznać siebie, a resztą zajmie się Bóg. Chwała Mu.

· Udział w tym kursie był na pewno czymś innym i nowym w moim życiu. Z nauczania najbardziej do mnie przemówiło świadectwo Darka o jego trudnym życiu. Dziękuję mu bardzo za jego szczerość i otwartość. To co najgłębiej poruszyło moje serce były wygłoszone słowa ks. Mateusza o mocy działania Ducha Św., który dziś we współczesnym świecie przychodzi do ludzi z konkretnymi charyzmatami i przez nich działa. Wiem i doświadczam tego, jak Duch Święty działa także w moim życiu. W czasie tego kursu miałam taką sytuację. Otóż byłam bardzo zmęczona i pragnęłam odpocząć przy Panu na modlitwie w kaplicy. Pomyślałam sobie nic się nie stanie jak opuszczę jedną konferencję. I tak zrobiłam. Zaczęłam się modlić w kaplicy  i odczułam coraz większy niepokój i zdecydowany głos w sercu „chcę abyś poszła do tej Sali z powrotem”. Myślałam „Panie dokończę tylko Koronkę do Bożego Miłosierdzia, odmówię brewiarz i pójdę”. I znowu słyszę bardzo mocno „ wstań i natychmiast  idź”. Więc schowałam różaniec i natychmiast wyszłam z kaplicy. Schodzę, a tu adoracja Najświętszego Sakramentu. Upadłam na kolana i wypowiedziałam Jezus jesteś Panem mojego życia, a w sercu pojawił się niesamowity pokój i szczęście. I taka myśl - nie chcę w żadnym innym miejscu być.

 

· Jechałam na rekolekcję, a spotkało mnie Kurs Nowe Życie. W katechezie pracuję 22 lata. Myślę, że Pan Bóg chciał, aby „stare” spotkało się z „nowym”. Kto się nie zmienia, kto nie idzie naprzód – zostaje w tyle, nie spełnia już dobrze swojego zadania, albo wcale go nie spełnia. Wtedy z przewodnika staje się zawalidrogą. Ja nigdy nie chciałabym być zawalidrogą dla moich katechizowanych w ich drodze do Pana Boga, wręcz bym się tego bała. W życiu naszym nie ma przypadków. Niech Jezus będzie uwielbiony i nadal mnie prowadzi.

 

· W trakcie trwania kursu Szkoły Nowej Ewangelizacji doznałem bliskości działania Ducha Świętego. Moc Ducha Św. napełniała moje serce i usunęła lęk. Nastąpiła odnowa mojego serca, otrzymałem nowe życie. Teraz z radością i mocą Ducha Świętego mogę iść i dawać świadectwo.

 

· Przychodzę tutaj na kurs,  bo chcę więcej. W czasie kursu nic nie czułem, myślę sobie - może coś ze mną jest nie tak. Słyszę słowa „ musisz czytać Słowo Boże”, myślę przecież czytam codziennie. Mówię Panu, że nie chcę być efekciarzem, że Ty Panie wiesz lepiej i wszystko w swoim czasie.  Na drugi dzień czytam” należysz do Nowego Izraela ustawionego przez Chrystusa.   Razem ze wszystkimi jego członkami jesteś posłany do ludzi, aby głosić im Dobrą Nowinę. Kochaj kościół, bądź jego godny. On jest ciałem Chrystusa. A ty do niego należysz. Bierz udział w ewangelizacji przez modlitwę, przykład życia, kiedy spotkasz kogoś cierpiącego. Także przez ofiarowanie Panu swojej pracy. ( 363 dni z Aniołem Stróżem). Mam czego chciałem. Utwierdzenia. Wiem co dalej ( tylko więcej).

 

· Na kursie popatrzyłam na siebie i stwierdziłam „jesteś piękna”. Nie chodziło tu o wygląd zewnętrzny, ale o fakt, że jestem dzieckiem i dziedzicem Królestwa Bożego, że jestem kimś bardzo wyjątkowym dla Boga, dla kochającego Ojca, Tatusia. Dziękuję za modlitwę dla mnie.

 

· Przed kursem czułem się brudny, w pewien sposób wypalony. Dzięki Kursie Nowe Życie Duch Św. z nową mocą wszedł        w moje życie i mojej rodziny. Mimo wiedzy i doświadczenia w ewangelizacji wyruszam w dalszą drogę z światłem Jezusa. Kurs ten pozwolił mi także uporządkować swoje głoszenie i doświadczenie kerygmatu. Polecam go „ młodym wilkom” jak i doświadczonym ewangelizatorom. Kurs pozwolił mi połączyć rozum i emocje w doświadczeniu swojej wiary.

 

· Łańcuchy zostały zerwane. Nastąpiło odnowienie mojej relacji z Tatą. To najpiękniejsze doświadczenie. Pewność, ze Jezus i Duch Święty są zawsze ze mną. I to, że nie jestem sam, jest wspólnota, jest jedność. Jest Moc z wysoka.  Dziękuję Ci Panie za Twoją miłość.